autorka filmu: Karolina Jackowska

Edukacja seksualna w walce z pedofilią i gwałtami

Edukacja seksualna? Na pewno słyszysz o niej wiele strasznych bzdur! Internetowe brukowce prześcigają się w zmyślonych nagłówkach na jej temat.  Już teraz poznaj 10 wielkich bzdur i zobacz jak łatwo się z nimi rozprawiamy!

Jeśli temat bardzo cię interesuje możesz przeczytać więcej o tym, czym naprawdę jest edukacja seksualna, czemu służy i jakie może mieć zastosowanie w przeciwdziałaniu czynom pedofilnym.

UWAGA: BZDURNA USTAWA!

W paru miejscach w Polsce możecie zobaczyć namioty “stoppedofilii.pl”. Działające w nich osoby zbierają podpisy pod projektem ustawy, która rzekomo ma zatrzymać pedofilię. Wczytaliście się jednak uważnie i na spokojnie w to, co tam jest napisane? My owszem! I skonsultowaliśmy to z osobami fachowo zajmującymi się prawem.

Autorami bzdur jest fundacja „Pro – prawo do życia” – tzw. grupa pro-life działająca w Polsce od 2005 roku. Zasłynęli walką przeciwko prawom reprodukcyjnym kobiet (prawu do aborcji), której to penalizacji się domagają.

Prześwietlamy treść projektu ustawy!

10 największych bzdur/obaw/mitów na temat edukacji seksualnej

Przygotowałyśmy zestawienie największych głupot jakie udało nam się usłyszeć od przeciwników edukacji seksualnej. Zagadnienia może wydają się śmieszne, ale odpowiadamy na nie na poważnie.

Edukacja seksualna to delikatny i złożony temat – przecież nie mówimy tutaj tylko o seksie. Edukacja seksualna powinna obejmować wiele zagadnień, takich jak funkcjonowanie ludzkiego ciała, higiena intymna, relacje z rówieśnikami, pierwsze miłości, problemy związane z dorastaniem. Nie jest możliwe poruszenie tych wszystkich problemów w czasie dwóch 45-minutowych lekcji przyrody. Decyzja o wydzieleniu osobnych zajęć, poświęconych wyłącznie edukacji seksualnej, jest więc jak najbardziej na miejscu. Daje to młodym osobom bezpieczne miejsce, w którym mogą zadawać pytania i spodziewać się solidnych odpowiedzi.

Dowiedz się czym jest ta edukacja seksualna.

Czy naprawdę będziemy udawać, że dzieci nie wiedzą? Nie oszukujmy się – dzieciaki już we wczesnej podstawówce zaczynają interesować się „sprawami dorosłych”. Szukają wiedzy w książkach i internecie, a później wymieniają się co sprośniejszymi ciekawostkami między sobą.

Nie powinnyśmy zostawiać dzieci na pastwę wiedzy z niesprawdzonych źródeł, szczególnie biorąc pod uwagę, jak delikatnym tematem jest seks. Skoro wiemy że młode osoby są zainteresowane tą wiedzą, to dajmy im się uczyć – od zaufanych edukatorów i edukatorek, a nie z internetowej pornografii.

Może, zamiast słuchać bzdur, chcesz wiedzieć czym jest ta edukacja seksualna?

Nie można, i nikt nie będzie tego robił.

Hasła w stylu “Czego lobby LGBT chce uczyć dzieci? 4-latki: masturbacji” są rozpowszechniane przez fanatyczne i zwariowane fundacje jako nagonka na środowiska LGBTQ+. Wynikają z przekręcania standardów edukacji seksualnej w Europie (WHO), a konkretniej matrycy edukacji seksualnej (strona 37). Można poczytać samemu i krytycznie odnieść się do świrów, można poszukać opinii osób, które edukacją seksualną zajmują się od lat: poczytaj.

„Seksedukator” to nikt inny jak nauczyciel. Jest osobą wyedukowaną, przygotowaną do pracy na swoim stanowisku. Rozumiemy, że poświęcenie wielu lat na studiowanie seksu może być dla kogoś oznaką „zboczenia”, ale czy jest to aż tak inne od studiowania medycyny czy biologii?

W debacie publicznej wyciąga się naganne przypadki nadużyć ze strony edukatorów seksualnych, i rozciąga je na całą grupę zawodową. Zamiarem takich działań jest oczernienie edukacji seksualnej w oczach rodziców i opiekunów. Wśród „zwykłych” nauczycieli również zdarzają się okropne przypadki, ale nikt nie rzuca się na wszystkich – bo wiemy, że żaden indywidualny przypadek nie może stanowić podstawy do wnioskowania o całości.

Oczywiście mogłybyśmy powiedzieć, że skoro Anja Rubik jest spoko, to seks edukacja nie może być zła…

W jaki konkretnie sposób…? Wyjaśnijmy jedną rzecz: edukacja seksualna to nie zajęcia z seksu. To nie czytanie Kamasutry czy oglądanie pornografii. Edukacja seksualna to w dużej mierze lekcje o funkcjonowaniu ludzkiego ciała. Lekcje o hormonach, o miesiączkowaniu, o trądziku i włosach pod pachami. Oczywiście, edukacja seksualna to też edukowanie o seksie. Wciąż – nie ma to nic wspólnego z pornografią. Rozmowa o reprodukcji nie będzie przecież erotyczna. Młode osoby dowiedzą się, jak działa ludzki organizm, „skąd się biorą dzieci”.

Nie ma to nic wspólnego z „rozbudzaniem” twojego dziecka.

Poczytaj czym jest ta edukacja seksualna.

Przeciwnie. Pedofil może być seksualnie zainteresowany właśnie “dziecięcą niewinnością”, brakiem wiedzy i bezbronnością. Ogarnięte dziecko może być dla niego nieatrakcyjne bądź przerażające. Uzbrój dziecko w wiedzę, która da mu siłę!

Wiemy, że niemal wszystkie Polki i Polacy (ok. 95%) chcieliby sami chronić dzieci, dostarczając im stosownej edukacji seksualnej. Praktyka pokazuje jednak, że 31% z nich nigdy nie podjęło z dzieckiem rozmowy na ten temat. Nawet jeśli jesteś odpowiedzialnym rodzicem i starasz się dostarczyć swojemu dziecku potrzebną wiedzę, to musisz pamiętać o tym, że nie każdy rodzic jest taki jak ty – jedna trzecia rodziców odkłada edukację seksualną na ostatnią chwilę. Połowa nigdy się jej nie podejmie.

Edukacja seksualna nie jest czymś, co można pominąć, lub wyłożyć „na szybko” w jeden wieczór. Zajęcia prowadzone w szkole są potrzebne. Rozłożenie materiału na kilka lat i odpowiednie dopasowanie programu do wieku dziecka nie zostawia miejsca na braki w wiedzy.

Poczytaj lepiej chociaż trochę o tym czym jest ta edukacja seksualna.

Nie wiemy do końca jak to powiedzieć, więc spróbujemy wprost. Nie ma czegoś takiego, jak „lobby LGBT”. Jak miałoby wyglądać? Kto by w nim zasiadał? Jak się tam dostać…?

Cały ten koncept to nagonka na środowiska LGBTQ+, prowadzona przez nietolerancyjne osoby, które zwyczajnie nas nienawidzą. Nie jesteśmy tutaj, żeby zepsuć dzieci i wciskać im porno. Jesteśmy tu, bo uważamy że edukacja seksualna jest ważna, i nie zgadzamy się na robienie z niej czegoś paskudnego tylko dlatego, że na zajęciach może być poruszony temat orientacji seksualnej.

Nie. Prawdą jest tylko to, że sprawcami gwałtów pedofilskich są najczęściej mężczyźni (nawet pięćdziesięciokrotnie częściej).

Jest nieprawdą ich homoseksualny charakter – dziewczynki, są ofiarami pedofilii ponad dwukrotnie częściej niż chłopcy. Według raportów pedofilia heteroseksualna jest pięciokrotnie bardziej popularna niż pedofilia homoseksualna. 

Źródło (jedno z wielu). Ale poczytaj koniecznie o tym więcej tutaj: https://stopbzdurom.pl/bzdurna-ustawa/#bzdury

Twoje dziecko, o ile masz w domu telewizor/gazetę/internet/telefon zobaczyło już o wiele więcej. Reklamy strojów kąpielowych, siłowni, szamponu czy pasty do zębów – wszystko “szczuje cycem” (lub wyrzeźbionym męskim brzuchem). Nawet jeśli zamkniesz dziecko w ciemnym pudle, to zobaczy to wszystko w drodze do szkoły, w telefonie znajomych, w przemyconej pornografii.

Z resztą, co jest tak złego w pluszowej macicy?

Przekonały was badania i raporty? Zapoznałyście się z bzdurami Fundacji Pro? Chcecie zaprotestować?

Nie czekajcie na kogoś – zróbcie to same!​

Jesteśmy nieformalną grupą studentek i studentów, uczniów liceów i szkół podstawowych. Sprzeciwiamy się kłamliwej propagandzie i ograniczeniu naszego prawa do wiedzy o naszych ciałach. Żądamy dla siebie i dla naszych przyjaciół i przyjaciółek rzetelnej wiedzy.

Wszystko co tu zrobiłyśmy wynika z wkurzenia na głupią, okrutną, szkodliwą i nieprzemyślaną akcję namiotu „prolajf”. Nikt nam nie zapłacił, z nikim przy tym nie współpracowałyśmy.

Skontaktowałyśmy się jedynie z prawniczkami w celu upewnienia się, że dobrze zrozumiałyśmy absurdalną treść projektu ustawy.

Spędziłyśmy na demonstracjach na Patelni, nad studiowaniem raportów i źródeł wiedzy, na przekazaniu tego na tej stronie, nasz własny, bezpłatny czas.

Więc jeśli gdzieś palnęłyśmy jakieś głupstwo, to pamiętaj: jesteśmy młode i nie wiemy wszystkiego (potrzebujemy edukacji seksualnej!). Nie jesteśmy nieomylne – dlatego zawsze zachęcamy do słuchania profesjonalnych edukatorów i edukatorek seksualnych (czyli kogo?). Do czytania tego, co chcą przekazać, a nie amatorskich opracowań i interpretacji z drugiej ręki – jak te nasze.

Jeśli chcesz się z nami skontaktować, dysponujesz wynikami badań, które warto uwzględnić na stronie lub masz pytanie, zapraszamy.